Proszę Cię, Panie, przyjdź do mnie z Twoją miłością, abym tak konkretnie odkrył moje oddalenie od Ciebie i Twojego zamysłu wspólnoty Kościoła. Niech mi nie zabraknie Twojej łaski…

I. Wspólnota Chrystusa /Dzieje Apostolskie/ odkrywa swoje oddalenie

Pierwszą wspólnotę Kościoła widzę jako niemal wspólnotę idealną: jedno serce, jedna dusza i trwanie w nauce Apostołów i Eucharystii. A jednak ta wspólnota odkrywa z przerażeniem, bólem i upokorzeniem, że jest oddalona od ideału. Serce wspólnoty doświadcza:
1. Przerażenia – nie potrafi pojąć, jak do tego doszło.
2. Bólu – doświadcza braku autentyczności.
3. Upokorzenia – odkrywa, że jest uboga i inna, niż sobie wyobrażała.

W Dzień Zaduszny próbuję rozeznać problem oddalenia, które cały czas grozi i przychodzi do mojego serca i serca wspólnoty. Poznać w sobie jakie są rodzaje oddalenia?

A. Oddalenie w rachubach co do przyszłości > Dz5,1-11

Ananiasz należy do wspólnoty, to poczciwy człowiek, żyjący w zgodzie z żoną. To uczeń, który zrozumiał orędzie Dobrej Nowiny i poszedł drogą Ewangelii. Jest hojny i pragnie uchodzić za dobroczyńcę, ale jest w nim coś nie w porządku.
Co jest nie tak? Ananiasz liczy na to, że można pogodzić wspólnotę i gorliwość z czymś całkiem innym – pojawia się u niego dwutorowość w myśleniu.
Z jednej strony myśli, że ta młoda wspólnota ma przyszłość i chce dla niej coś robić, a z drugiej strony pojawia się myśl o przyszłości osobistej. Ja i moja żona Safira jesteśmy już starzy, nie wiadomo, jaki koniec czeka ten ruch Chrystusa, dlatego warto przygotować się na każdą możliwość. Nie jest to grzech w sensie formalnym i nie jest to myślenie napiętnowane. Natomiast jest to oszukiwanie Ducha Świętego, a korzeniem tego kłamania jest lęk, ostrożność i strach. Pojawia się trudność całkowitego przyjęcia wymagań Jezusa i zrozumienie powagi tych wymagań. Zachowanie Ananiasza jest zachowaniem ludzi, o których Jezus mówi, że szybko przyjmują i z radością przyjmują ziarno, ale w momencie prześladowania odstępują, ponieważ brak im korzeni >Łk9,13.
Wspólnota odkrywa tutaj z bólem, iż są w niej osoby, na których do końca nie można liczyć i polegać. Osoby ochrzczone i bierzmowane, posiadające dar języków, a jednocześnie pełne lęków i wyrachowania.

B. Oddalenie ujawniające się w szemraniu > Dz6,1.

„Szemranie”, po grecku „goggusmos” to słowo klasyczne, opisujące Lud Wybrany na pustyni. Wspólnota Chrystusa odkrywa, że są sprawy rozwiązywane źle i niesprawiedliwie, że istnieją niezrozumiałe uprzywilejowania.
Pojawia się zgorzknienie i narzekanie dla narzekania. Wszyscy z wszystkiego są niezadowoleni, mają złe humory, pewne rzeczy się mówi, inne się przemilcza i dochodzi do różnych podejrzeń.
Wspólnocie ciągle zagraża doświadczenie szemrania ukrytego i pełzającego. Nigdy nie wiadomo, skąd i od kogo pochodzi i ku czemu zmierza.

C. Oddalenie, które jest zazdrością > Dz9,28-30.

W Tarsie Paweł Apostoł pozostał w milczeniu przez 10 lat, choć był cennym apostołem. Oto teraz przerywa milczenie i przepowiada otwarcie w imię Pana!
Paweł staje się bardzo widoczny, dużo działa i przez to przyciąga do siebie wiele osób, a tym samym we wspólnocie pojawia się zazdrość. Widać jak zazdrość daje o sobie znać i nadarza się okazja, aby Pawła odsunąć – człowieka stwarzającego problem. Co za ulga, możemy się go pozbyć w białych rękawiczkach. Z ironią można stwierdzić, że teraz Kościół może się sprawniej organizować. Zadowolenie z pozbycia się wyjątkowej i charyzmatycznej osoby! Zazdrość zwycięża w sercu wspólnoty Pana Jezusa.

D. Oddalenie wynikające z różnych wizji > Dz15,1-2 i osobowości > Dz15,36-40.

Wydaje się, że idzie wszystko dobrze i rośnie liczba uczniów. Święty Paweł wraca do Antiochii i mówi, czego Bóg dokonuje, jak otwiera serca ludzi na wiarę. Ale niestety wspólnota doświadcza zderzenia osobowości o odmiennych wizjach duszpasterskich i teologicznych jak tworzyć „Ciało” Chrystusa. Starcie między wielkimi osobowościami Kościoła pierwotnego jest bardzo gwałtowne i z pewnością było źródłem cierpień u Pawła, Barnaby i w samej wspólnocie.
„Poroxysmos” to greckie słowo przetłumaczono jako „niemały spór i zatarg”, które oznacza wzburzenie, aż do chwytania się za czuby! Gwałtowna rozbieżność w sprawie praktycznej, dyskusyjnej, której nie można było rozwiązać z powodu różnych wizji Wspólnoty.

II. Moja wspólnota i bolesne odkrywanie własnych oddaleń.

Oddalenia pojawiające się w moim sercu:
a. Poczucie lęku wynikające z dysproporcji między zadaniem jakie mam wykonać, a moją własną słabością.
b. Pretensje, zniechęcenia i arogancja.
c. Krzywdzące sądy, brak docenienia, brak zaufania i odwracanie się plecami.
d. Konkretna słabość etyczna.

Odkrywać na co dzień swoje oddalenia od Misterium Królestwa, oddalenia od celu wspólnoty, oddalenie od drogi Maryi – ikony celu Kościoła.

III. Rachunek sumienia – moje oddalenia.

W osobistym rachunku sumienia powinienem odkrywać oddalenia między tym, czym sam jestem, a zamysłem Wspólnoty Chrystusa.

Moje oddalenia :
1. Koncentrowanie się na sobie i wysuwanie tysięcy warunków.
2. Szemranie, czyli łatwość mówienia o innych, mówienie źle, pomawianie i plotkowanie.
3. Subtelna zazdrość, czyli smutek z powodu dobra widzianego u innych.
4. Różnice w poglądach i wizjach teologicznych dla własnej korzyści i interesów.
5. Różnice osobowościowe, które są pochodne mojego charakteru i tego kim jestem w celu usprawiedliwiania siebie i swoich decyzji.

To niektóre punkty użyteczne dla rachunku sumienia, aby myśleć o głoszeniu Ewangelii Jezusa Chrystusa i zapale misyjnym.

IV. Ewangelia zdobywa mnie wtedy, gdy mam świadomość własnej słabości etycznej.

Wnioski :
1. Zdobywać umiejętność przeżywania cierpień w jasności i prostocie.
2. W doświadczeniu urazów, zniechęceń, arogancji, w rzeczywistości twardości ludzkich serc rozumieć, że to wszystko może być dla mnie okazją zbliżenia się do mocy Ewangelii.
3. Żyć na co dzień darem radości z przebaczenia to nowość Ewangelii, która jest radosną nowiną o miłosierdziu Ojca dla grzeszników.
4. Posiadać świadomość swojej bezsilności ubóstwa, pokorę ludzkiej ofiary, w których objawia się cudowne bogactwo Boga.
5. Modlić się sercem: Chwalę Cię Boże i błogosławię, i dziękuję Ci za Twoje przebaczenie, dzięki któremu mogę w radości przebaczać innym…