W rozważaniu fragmentów księgi Dziejów Apostolskich staram powrócić do zrozumienia, czym jest jasność i bogactwo Chrystusowej wolności we wspólnocie. Przypatruję się świadkom Kościoła, szczególnie tym odpowiedzialnym za wspólnotę Chrystusa.
Medytuję wraz z Carlo Martinim ważny tekst Ewangelii św. Mateusza 23,23-26.
Zwierzchnicy fałszywi, którym brak autentyzmu, u których widać duchową ślepotę i niezdolność patrzenia w przyszłość. Problem braku kontemplacji Kościoła jako pełni Chrystusa – On i wspólnota wiernych.

Pytam, czym jest ślepota w prowadzeniu wspólnoty?

Ślepota oznacza ograniczenie mojego myślenia do spraw bieżących i znajdowanie równowagi w tym,co mnie bezpośrednio otacza – pomijam zaś sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę ! Kłania się tutaj bardzo wyraźnie brak zdolności rozróżniania pomiędzy tym, co istotne, a tym, co marginalne i przypadkowe.
To brak zdolności harmonijnego ujęcia wielości spraw życia chrześcijańskiego. Zapomnienie, że moje oczy mają cały czas być zwrócone ku temu, co istotne.
Moja ślepota to przywiązywanie tej samej wagi do każdej, nawet najdrobniejszej rzeczy, co w konsekwencji prowadzi mnie do sceptycyzmu i nerwowości.
A Pan Jezus ciągle przypomina mi, że istotą Prawa jest „sprawiedliwość, miłosierdzie i wiara”. Oto moje lekarstwo na ślepotę : miłość bliźniego!
Określania miłości bliźniego, jak miłosierdzie – sprawiedliwość – wiara to typowy sposób nauczania prorockiego, które piętnuje fałszywy kult.
To wielkie cnoty i można je nazwać je nazwać cnotami „ludzkimi”!
W Starym Testamencie jest wiele fragmentów mówiących o „ludzkich” cnotach, ale warto przypomnieć sobie proroka Zachariasza.

Poruszony> Zach7,9-10 : Mam mieć na oku człowieka, osobę, tego kto szczególnie cierpi – ubogiego – odrzuconego – więźnia – obcego.

Medytując Ewangelię widzę, że dalej jest mowa o dwu przywarach, które ciągle mi zagrażają : „Biada wam… bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka” - pokazuję się na zewnątrz bez skazy, bez jakiegokolwiek cienia, a moje „wewnątrz” , gdzie rozgrywa się istota sprawy to „łupiectwo i niepowściągliwości”.

Pytam, czym jest łupiectwo ?

Łupiectwo /Grabież po grecku Arpages jest moją przywarą, kiedy zdobywam w imię Boga korzyści tylko dla siebie. Pan Jezus „nie uznał za zdobycz (za łup) swej równości z Bogiem” > por Flp2,6! Łupiectwo – Grabież – Kradzież to sprzeniewierzenie się odpowiedzialności, nadużycie władzy dla własnej korzyści.

Pytam, czym jest niepowściągliwość ?

Po grecku niepowściągliwość to Akrasias – słowo bardzo trudne do zrozumienia. Ma ono wiele wariantów, jak choćby nieczystość, czy chciwość. Oznacza pomieszanie różnych rzeczy oraz oznacza splamienie, które jest przeciwieństwem cnoty. Głosiciel Ewangelii nie szuka siebie, nie używa pochlebnych słów i nie plami Ewangelii szukaniem własnego, osobistego sukcesu > por. 1Tes2.
To słowo „niepowściągliwość” dobrze opisuje mój nieautentyczny sposób ponoszenia odpowiedzialności za wspólnotę. Jeśli nie widzę w sobie pokus, braków i błędów prowadzę siebie i innych na manowce.

Zaś słowa : sprawiedliwość – miłosierdzie – wiara potępiają moje braki w postawie i tym samym dodają mi otuchy! Są one sercem drugiego przykazania miłości bliźniego i bardzo wiele mówią o pierwszym przykazaniu, jako kluczowe słowa określające działanie Boga. Oto działanie Boga:
- Sprawiedliwy wobec człowieka – uwalnia mnie z grzechu;
- Miłosierny – kocha mnie z moją słabością, ubóstwem i brakiem stałości;
- Wierny wobec osoby ludzkiej – chce się spotkać, mimo że zawodzę w stosunku do Niego.

Mam pamiętać, że chrześcijaństwie wszystko jest dane przez Ewangelię i przez przyjęcie Boga Sprawiedliwego, Miłosiernego i Wiernego. Przyjęcie Boga, który odrzucając nasze grzeszne serce, daje nam serce sprawiedliwe, miłosierne i wierne wobec bliźniego… Pamiętaj! Bądź wrażliwy… miłosierny i sprawiedliwy i pełen wiary w drugiego...